Po co archeologia czyli o rabusiach, kolekcjonerach i archeologach
2001, 44, Tom 44, Nr A
DOI
Data publikacji
Model publikowania
Rodzaj licencji
Dziedzina
Dyscyplina
Język publikacji
Pliki do pobrania
PDF 23 MB
Liczba wyświetleń:46
Liczba pobrań:3
Cytowania Crossref:0
Wynik Altmetric:0
Abstrakt
Kied y zastanawiamy się nad znaczeniem i miejscem archeologii we współczesnym świecie, często oceniamy ją przez pryzmat osobistych doznań estetycznych towarzyszących nam w trakcie podziwiania dzieł architektury i sztuki starożytnej. Czasem rodzą się też pytania; jaką nauką jest archeologia, czy rzeczywiście jest nam ludziom XXI wieku potrzebna, a jeśli tak to dlaczego, czy znali ją już starożytni i jaki mieli do niej stosunek. Aby na nie odpowiedzieć musimy najpierw zdefiniować samą naukę i powiedzieć kto to jest archeolog. Sam wyraz archeologia ma genezę grecką i oznaczał „wiadomości o przeszłości".1 Tytuł „Archaiologhia" nosiło największe dzieło Tukidydesa, w którym zawarł on między innymi przykład historycznej dedukcji na podstawie znalezisk archeologicznych związanych z puryfikacją Delos. Również Platon używa wyrazu archeologia opisując historie ważnych rodów, niezwykłych ludzi, bohaterów czy historie zakładania miast. W Rzymie od czasów Augusta uzyskuje ono bardziej zdecydowane znaczenie i określa się nim najstarszą historię świata grecko-rzymskiego. Używany przez Warrona łaciński termin antiquitates oznaczał opis starych stosunków, urządzeń politycznych, zwyczajów. Jako określenie specjalności naukowej wyraz archeologia pojawia się w XVII w. kiedy rozpoczęto prowadzenie studiów nad starożytnościami samymi w sobie, w oderwaniu od historycznego kontekstu. Drobiazgowe badania pozbawione metody wiały nudą, z którą szczególnie we Włoszech łączono archeologów zwanych „antykwariuszami rzymskimi" W roku 1764 Johann Joachim Winckelmann opublikował dzieło pt. „Historia sztuki rysunku u Starożytnych".2 Stało się ono fundamentem nowoczesnej archeologii jako samodzielnej nauki stosującej określone metody badawcze.3 Winckelmanna uznajemy więc za ojca archeologii mimo, że we wspomnianej książce w ogóle nie użył tego słowa. Dopiero wraz z powstaniem w roku 1821 w Rzymie Accademia pontificia romana di archeologia oraz utworzeniem siedem lat później w tymże Rzymie przez Edwarda Gerharda niemieckiego Instituto di corrispondenza archeologica zaczęto używać terminu „archeolog"na określenie specjalnego typu historyków, którzy swoją wiedzę o starożytności czerpią z wykopalisk. Mimo, że dziedzina wiedzy, którą zajmują się archeolodzy wydaje się ulotna, a nawet jesteśmy skłonni przypisywać jej ludzkie cechy określając ją jako romantyczną czy powabną, to brutalne prawa logiki każą nam spojrzeć na archeologię jako jedną z nauk historycznych. Nazywamy ją nauką pomocniczą historii.4 Tak bowiem jak numizmatyka, papirologia, literatura antyczna dostarcza historykom źródeł, aby skuteczniej, a przede wszystkim maksymalnie wiernie mogli oni odtworzyć nie tylko skutki, ale także przyczyny przeszłych wydarzeń. Ten rodzaj źródeł jest specyficzny, są to bowiem wszelkie ślady działalności pozostawione przez przeszłego człowieka. Nie tylko rzeźby, kunsztownie wykonane naczynia, kosztowności, ale także drobne przypadkowo zgubione przedmioty, a nawet śmieci. Nie tylko wspaniałe mozaiki, malowidła ścienne, antyczne pałace czy łaźnie, ale także pojedyncze ognisko, resztki lepianki, szałasu, a nawet odcisk linii papilarnych. Często po dokładnej analizie pozostałości te mówią nam więcej o życiu ludzi i ich dążeniach niż niejedne piękne spisane strofy, które powstawały w specyficznych warunkach i pod wpływem chwilowych uniesień. Nawet dobrze zachowane dzieła antyczne, jak np. napisane przez Swetoniusza Żywoty Cezarów, trąca stronniczością, ukazują władców Rzymu przez szkła subiektywnych okularów. Traktat Teofrasta O kamieniach, Historia Naturalna Pliniusza, a nawet Historia Rzymu Liwiusza, chociaż są kopalnią wiedzy o świecie antycznym często z braku znajomości przyczyn zjawisk uciekają w zakamarki zabobonu. Prawda miesza się z domysłem, a domysł z naiwnością. Obecnie, uzbrojeni w wiedzę i coraz bardziej wyrafinowane metody badawcze, jesteśmy je w stanie nie tylko weryfikować, ale wręcz poprawiać, w pewnym sensie „wiedząc lepiej" niż ich autorzy jak było naprawdę.<br>WHY ARCHAEOLOGY? ON ROBBERS, COLLECTORS AND ARCHAEOLOGISTS. The article is a summary of a lecture entitled "Why archaeology: on robbers, collectors and archaeologists" given at the invitation of the Minster of Culture of the Republic Of Montenegro at Podgorice University. The first part presents a short outline of the history of archaeology beginning with Tukidydes' Archaiologhia, through Marcus Terentius Varron to J.J. Wilkenmann's 1764 treatise A history of the art of drawing among the Ancients. It emphasises the role of the Accademia pontifical romana di archeologia created in Rome in 1821 and the establishment of the German Institutio di corrispondenza archeologica by Edward Gerhard, also in Rome, seven years later. The article then focuses on a series of key figures from antiquity who can be regarded as the first archaeologists. One of these was Totmes III, whose reign saw the first excavations that removed the sand from the Sphinx in Giza. Another early archaeologist was the son of pharaoh Ramses II, Khamsawae, who not only copied ancient inscriptions and collected historical papyrus but also renovated the pyramids at Sakkara. Later in the article there is mention of the issue of Homer and of his significance for archaeological research and the suggestions contained in the platonic treatise The Republic. Excavations at Troy, Mycenae, Pylos and Heraclea Minoa are discussed in brief. This is the context that introduces robbers and collectors, giving the example of Nero and his collection of copies in Sperlonga. Our excavations at Novae are the subject of subsequent sections, with particular focus on studies of the military hospital or valetudinarium. The piece points out that four years ago the research program resulted in the first virtual reconstruction of the hospital in Poland and the only one of its kind in the world. The discussion closes with the story of research at a new site, Risinium, which we are currently excavating.